Tworzymy oddziały PASTELA

Serce dla zwierząt

Odwiedź nas na


 


Szkolenie kurcząt może poprawić warsztat psiego trenera? Zdecydowanie tak! Przekonali się o tym na własnym klikerze trenerzy Pastela. Ośrodek Pastel spędził 4 dni na Ranczu Stokrotka w Jarkowie, gdzie uczył się i doskonalił warsztat posługiwania się klikerem, szkoląc kury ? To magiczne miejsce, pełne zwierząt i niezwykłych ludzi z pasją ? tak pobyt na ranczu wspomina Alicja Duda.

?Najpierw wytresuj kurczaka? tę zasadę Karen Pryor, trenerzy Pastela wzięli sobie szczególnie do serca.  ? Razem z mężem wymyśliliśmy ten wyjazd, po to żeby każdy z naszych trenerów miał okazję do podniesienia swoich umiejętności. Kurczaki to zwierzęta, które bardzo szybko wyłapują błędy szkoleniowca, dzięki czemu jesteśmy w stanie je szybko rozpoznać i wyeliminować, tak, aby nie powtarzać ich podczas szkolenia psiaków ? mówi Alicja Duda, trenerka Szkoły Pastel. Sam wyjazd okazał się strzałem w dziesiątkę i co tu ukrywać, niezłą zabawą. Dzięki zajęciom z kurczakami trenerzy Szkoły nie tylko nauczyli się nowych sposobów pracy ze zwierzętami, poznali teorię, rozpoznali swoje własne błędy, ale także nauczyli się cierpliwości, która w szkoleniu zwierząt jest kluczowa. - Z natury jestem niecierpliwa i szybko wpadam w złość jak coś idzie nie tak, to szkolenie pokazało, że trzeba trzymać ?zaciśnięte zęby? i przeczekać pewne momenty w szkoleniu zwierzęcia, po prostu się nie denerwować ? mówi Karolin , trenerka Szkoły Pastel. Cierpliwość to najważniejsza umiejętność w szkoleniu psów, a także kurczaków. Przekonała się o tym na własnej skórze Agnieszka  ? Moja kura, podobnie jak to bywa często z psami w pewnym momencie złapała ?dołka szkoleniowego?, nie chciała jeść ziarna, więc musiałyśmy odłożyć szkolenie. W międzyczasie miałam kurę zastępczą ? śmieje się Agnieszka. ? Dopiero późnym popołudniem kura o imieniu Zyta nabrała sił do dalszej pracy ? dodaje.

Wśród umiejętności, jakie kurczaki musiały nabyć na zajęciach znalazły się min. ciągniecie wózeczka, przechodzenie przez obręcz za targetem, odróżnianie przez kurę trójkąta od kwadratu, nauka dziobania kury - hazardzistki zawsze w 4 trefl czy nawet podawanie kurzej łapy. Jak podkreślają trenerzy, każde z tych ćwiczeń wymagało precyzji i dokładności ze strony trenera.  ? Kurczaki łapią każdy błąd, nie ma tu miejsca na niedopatrzenie, to tak samo jak ze szkoleniem psiaków ? mówi Alicja Duda.  Jak przekonała się Tosia, kurczaki lubią wyzwania i wysoko stawianą poprzeczkę. - Jakoś z założenia próbowałam moją kurę wszystkiego uczyć "małymi kroczkami", ale szybko okazywało się, że to był błąd. Dużo szybciej szła nam nauka, gdy zaczynałam od razu z większymi wymaganiami. Ważne tylko było, aby zasady były jasne i zawsze takie same ? mówi. O tym, że błędy zdarzają się nawet najlepszym przekonała się także Karolina ? Szkolenie dało mi do myślenia nad tym, że zanim zaczniemy czegoś uczyć musimy wiedzieć jak oraz jakimi krokami. Tak naprawdę wcześniej nie zwracałam na to uwagi ? mówi.

Dla niektórych uczestników szkolenia w Jarkowie i samo spotkanie z kurczakiem było nie lada wyzwaniem. Dla Justyny wizyta w kurniku była bardzo trudna. Jednak lęk przed kurczakami szybko minął, kiedy okazało się, że nie taka kura straszna jak bywa kogut. - Pojechałam tam nie tylko żeby tresować kurczaki, ale również po to, aby zmierzyć się ze swoim strachem i pokonać go ? mówi Justyna. I udało się! Justyna podczas szkolenia odnosiła ogromne sukcesy, jej kura nauczyła się ciągnąć wózeczek na sznurku, kura nauczyła się także sama wchodzić na patelnie, co szczególnie cieszyło Justynę. Za największy sukces trenerka uważa nauczenie kurczaka dziobania w pokrywkę ? Ćwiczenie polegało na uderzeniu dziobem w target, kiedy na stole leży pokrywka i nie interesownie się nim, gdy na stole nie ma pokrywki ? wyjaśnia Justyna. Jak zauważyła trenerka między kurczakiem a psem jest spora różnica. - od kury nie można wymagać zbyt wiele, nie można jej nawet naprowadzić lub podpowiedzieć w jakiś sposób, co ma zrobić, w przeciwieństwie do psa, któremu wystarczy mała podpowiedź i wie, co ma zrobić, jeśli nawet nie wie czego od niego oczekujemy wystarczy, że go naprowadzimy w dobrym kierunku i już załapie a, z kurą trzeba zaczynać wszystko od początku. ? mówi Justyna.

Dla każdej z trenerek wizyta w kurniku okazała się połączeniem przyjemnego z pożytecznym. - Współpraca z moją kurą Gwiazdą, jak i z innymi kurami, pozwoliła mi na polepszenie kunsztu klikania, jeszcze większą konsekwencje w działaniu, mega koncentrację, szybkość, jasne kryteria, wytrwałość aż do osiągnięcia celu, który zawsze jest możliwy ? mówi Magda, trenerka.

Już dziś możesz przeżyć to samo, co trenerzy Pastela, odwiedź Ranczo Stokrotka, więcej informacji:

www.ranczo-stokrotka.com

Trenerzy Pastela pragną podziękować gospodarzom Rancza Stokrotka za gościnę oraz za wiedzę przekazaną w niezwykły sposób.